
Leszy (Borowy)
Duch lasu, który sprowadza wędrowców na manowce. Aby uniknąć jego gniewu, drwale zostawiali chleb lub wódkę u stóp drzew.
Domena: las
Źródło: L. J. Pełka, Polska demonologia ludowa; B. Baranowski
Opis antropologiczny: Leszy to duch lasu, strzegący zwierząt i drzew, zmiennokształtny, potrafiący mylić drogę wędrowcom. W folklorze pełnił funkcję przypomnienia, że natura – las – ma swój porządek, i człowiek musi ją szanować.
Przypowieść: Dwaj drwale weszli głęboko w zalesione wzgórze i przez lekceważenie odrzucili ofiarę dla Leszego garść żołędzi wyrzuconych pod dębem. Leszy pojawił się im jako stary drzewiec i poprowadził ich w krąg – nie mogli znaleźć drogi. Dopiero jeden z nich położył na ziemi gałązkę modrzewia i przeprosił ducha – wtedy wiatr zawiał, wskazując ścieżkę powrotną.
╰┈➤ Kolejnego demona szukaj na ulicy Schodowej
Śladami Szeptuch – Szlak Słowiańskich Demonów
Szlak Słowiańskich Demonów to artystyczne działanie ożywiające miejską przestrzeń poprzez sztukę. Projekt zachęca do odkrywania miasta i jego kultury – tej, która przetrwała w przysłowiach, zwyczajach i lokalnych opowieściach, a jednak z czasem została zapomniana. To zaproszenie do spojrzenia na znane miejsca z innej perspektywy – przez pryzmat dawnych wierzeń i ludowych historii.
Szlak powstał w oparciu o legendy i słowne przekazy o słowiańskich demonach, z których wiele – jak głoszą legendy i ustne przekazy – miało pojawiać się właśnie w Beskidach. Jedne z nich szeptały dobre rady, inne wprowadzały zamęt, wszystkie jednak były częścią świata, który dawniej ludzie rozumieli lepiej niż my dziś.
Dzięki pracy artystów streetartowych Macieja „Kamera” Szymanowicza i Marcina „Malika” Malickiego dawne postacie i motywy wierzeń słowiańskich zyskały nowy wymiar. Ich interpretacje demonów na kaflach ceramicznych tworzą współczesny szlak prowadzący przez miasto – szlak, który pozwala odkrywać kulturę ludową jako wciąż żywą część współczesności.
Premiera Szlaku Słowiańskich Demonów odbyła się 6 listopada 2025 roku w Punkcie 11 w Bielsku-Białej. Towarzyszył jej utwór „Upiór” – zapowiedź projektu Stroffy, w którym słowa Adama Mickiewicza połączono z nowoczesną muzyką i rytmem miejskiej poezji.
Podążając śladami Szeptuch, można nie tylko zobaczyć dzieła sztuki, lecz także zanurzyć się w świat dawnych znaczeń i symboli – w kulturę, która nadal jest częścią naszego świata, choć często przemawia już tylko szeptem.
